Filolodzy mają coraz mniej pracy

Kierunki filologiczne jeszcze kilkanaście lat temu były niezwykle modne. Chcieliśmy uczyć się nie tylko języka polskiego, ale i języków obcych. Nie było tez większych problemów ze znalezieniem pracy,. Osób znających perfekcyjnie w piśmie i mowie obcy język było niewielu, toteż chętnie angażowano takich w firmach prowadzących kontakty z zachodnimi przedsiębiorstwami i korporacjami. Dziś jednak filolodzy mają coraz, niej pracy. Znajomość języków angielskiego, niemieckiego, czy też hiszpańskiego staje się coraz bardziej powszechna. Sami właściciele firm znają po kilka rożnych języków, przez co nie potrzebują korzystać z usług tłumaczy.Dziś kierunki studiów nastawione na naukę języków obcych nie są już tak oblegane jak przed laty, obcej mowy i pisma uczą się tylko i wyłącznie hobbyści. O prace i tak jest trudno w zawodzie, a żeby zostać tłumaczem przysięgłym należy zdać egzaminy państwowe, które nie należą do najłatwiejszych. Przy tym niewiele osób zdaje, bo… no właśnie, bo… bo to tak samo jak z aplikacjami prawniczymi. To tylko dla wybrańców.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *